Kto mógł zabić Stalina?

Kolejnym podejrzanym można uznać Wiaczesława Mołotowa

Kolejnym podejrzanym można uznać Wiaczesława Mołotowa

Kolejnym podejrzanym można uznać Wiaczesława Mołotowa Był to człowiek, którego ręce splamione były krwią. Stalin i Mołotow przyjaźnili się od 1912 roku. Wspólnie spędzali wakacje oraz sporządzali "czarne listy". Mołotow był człowiekiem bezwzględnym, ambitnym i kompetentnym. Uważano, że zostanie następcą Stalina. Jednak dyktator miał inne plany. Pod koniec życia zaczął podejrzewać, że przeciw niemu został zawiązany spisek żydowski, a główną podejrzaną została żona Mołotowa, która była Żydówką. W 1949r. została aresztowana w oparciu o sfingowane oskarżenia. Mołotow musiał, więc rozwieść się. Pod koniec roku 1952 nadeszła kolej samego Mołotowa. Stalin nazwał go zdrajcą, który popełnia od dłuższego czasu błędy. To, że Mołotow stracił łaski Stalina stało się jasne na 10 tygodni przed śmiercią dyktatora. Zjawił się na urodzinowym przyjęciu Stalina, bez zaproszenia. Nie zdołał jednak ocalić żony przed wywiezieniem do obozów, do budowy, których sam się przyczynił. Gdy obecność Mołotowa na przyjęciu została zignorowana - wiedział, że i jego koniec już nadchodzi. Jedynie śmierć Stalina mogła go ocalić. Z pewnością Mołotow miał powody by pragnąć śmierci Stalina. Jednak Mołotow był najbardziej oddanym jego wyznawcą i wielbicielem, więc fakt ten podważa tę hipotezę.